Kler Wojciecha Smarzowskiego.

Braciak, Jakubik, Więckiewicz.

Boję się polskich filmów. Boje się kupić bilet na seans i wyjść z posępną miną, że straciłem czas i pieniądze (jak na Szatan kazał tańczyć). Tutaj powinna być na samym końcu gwiazdka * nie dotyczy filmów Smarzowskiego. Nigdy się na nich nie zawiodłem, zawsze to jest kawał dobrego kina. Byłem kilka dni po premierze na najnowszym obrazie Smarzowskiego Kler w kinie Praha (najlepsze kino). Jak nigdy nie kupuję naczosów i popcornu to wtedy chciałem kupić popcorn i piwo, niestety awaria systemu. Jestem człowiekiem czynu i piwo zawsze załatwię – toteż parę minut później na sali ciche pssst. Pierwsza scena – w jednym miejscu Braciak, Jakubik i Więckiewicz, wódka i zabawa. Oni chyba w każdym filmie Pana Wojtka piją na umór, pamiętacie Pod Mocnym Aniołem? No i ta pierwsza scena melanżu na plebanii może nam dać złudne przekonanie, że mamy do czynienia z komedyjką z wódą i księżmi w tle. Nie. Dalej jest poważniej. Są grzechy kościoła zamiatane pod dywan i tak jak w każdym środowisku, tak w środowisku księży pieniądz i koneksje załatwią wszystko. Fantastycznie pokazał to Ksiądz Liszowski (Braciak) jak bardzo warto mieć haka na każdego; przysługa za przysługę, ręka rękę myje.

Warto wybrać się na ten film?

Warto. Choć zdania są podzielone, że Gajos nie zaskoczył, że oceny za wysokie, że to, że tamto, że…i tutaj najlepsze, że to drugi Botoks Vegi tylko, że tam byli lekarze… Serio?
Że Gajos słaby? Nie wyobrażam sobie, by ktoś inny lepiej zagrał arcybiskupa. Może Więckiewicza było mało w tym filmie, ale taka jego rola biednego księdza pijaka we wsi zabitej dechami.

Obraz Smarzowskiego skłania do refleksji; mamy tu ludzkie słabości, historie trzech księży z mało ciekawym dzieciństwem i kościół, który ma swoje problemy, który boi się opinii publicznej, który za wszelką cenę chce być czysty, w bieli. Doborowa obsada, utalentowany reżyser i mocny temat. Polecam.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*